|
Autor: br. Siergiej Migun |
|
Sobota, 18 Październik 2008 |
W dzisiejszym świecie życie społeczne często przepojone jest niepokojem. W wielu domach rodzinnych dzieci nie mają możliwości normalnego funkcjonowania, zaniedbana jest także przez rodziców funkcja wychowawcza. Dzieci, z takich rodzin często trafiają do domów dziecka, które w obecnych czasach jawią się, jako jeden ze sposobów radzenia sobie z tym problem w naszym społeczeństwie. Mając świadomość tych trudności, bracia z naszego seminarium podjęli pracę duszpasterską w Łódzkich domach dziecka. Spośród braci dziesięciu angażuje się w duszpasterstwie „Dom Dziecka”. Celem naszej obecności wśród dzieci jest dzielenie się z nimi wiarą i doświadczeniem miłości Boga. Przebywając z dziećmi próbujemy je zrozumieć i nawiązać dialog. Pomagają nam w tym wychowawcy, którzy swoją postawą okazują znaki życzliwości i chęć współpracy. Wielką rolę odgrywa podejście osobiste do każdego dziecka. W zależności od wieku prowadzi się z nimi rozmowy na różne tematy oraz proponuje różne formy wspólnego spędzania czasu. Szczytowym punktem każdej Niedzieli jest Msza Święta. Staramy się zachęcić wszystkie dzieci do uczestniczenia w Eucharystii, a w razie potrzeby także do Sakramentu Pojednania. Wielu z nich aktywnie bierze udział w liturgii, włączając się poprzez czytanie lekcji lub w dialog podczas homilii. Każdego roku bracia z seminarium w czasie przedświątecznym organizują spotkania Mikołajkowe. Jest to okazja do wzmocnienia więzów przyjaźni, zarówno z dziećmi jak i z personelem Domów Dziecka. Takie spotkania wnoszą wiele radości i satysfakcji. Co jakiś czas są organizowane przyjazdy dla dzieci do naszego seminarium. Program takich spotkań jest podzielony na dwie części: modlitewną i rekreacyjną. Dzieci chętnie biorą udział w animowanej adoracji Najświętszego Sakramentu, która odbywa się w kaplicy seminaryjnej. Część druga natomiast nosi charakter agapy w trakcie, której są śpiewane różnego rodzaju piosenki. Praca duszpastersterska w tych domach, choć nie zawsze łatwa, przynosi dużo radość. Jest to trud, który ubogaca zarówno dzieci jak i nas. Największą motywacją do tej pracy są jej owoce, które po części możemy oglądać już dzisiaj.
|