|
Poniedziałek, 11 Styczeń 2010 |
Ponownie nastał ten dzień w miesiącu, w którym nasza wspólnota z jeszcze większą intensywnością wpatruje się w Oblicze Jezusa i nastawia ucha na Jego naukę i wołanie, mowa tu o dniu skupienia. We wsłuchiwaniu się w Słowo Boga pomagał nam tym razem o. Wojciech Jędrzejewski, z miejscowej (łódzkiej) wspólnoty Zakonu Kaznodziejskiego.
Temat, jaki podjął w naszych rozważaniach dotyczył fascynacji, jaką doznaje człowiek prawdziwie zapatrzony w Boga. Swoje trzy konferencje oparł o perykopę ewangeliczną, mówiącą o powołanie pierwszych apostołów. Oto kilka myśli o. Wojciecha i naszych refleksji dla zobrazowania bogatej treści podjętej tego dnia. Powołanie Apostołów w zwięzłych słowach „pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi” wywołało dość radykalną i natychmiastową reakcję, po prostu zostawili swoje zajęcia i poszli za Nim. Mam na myśli całe tło tego wydarzenia i sam moment podjęcia decyzji. Możemy postawić sobie pytanie: co było powodem tak natychmiastowej odpowiedzi zwykłych rybaków na słowa Jezusa? Nauka głoszona przez Jana Chrzciciela, a następnie przez Jezusa z pewnością była znana Piotrowi, Andrzejowi i innym ówczesnym rybakom. Te dwie postaci były tak charakterystyczne i znane, że stanowiły główny obszar rozmów zwykłych ludzi. Zatem Apostołowie byli niejako dotknięci usłyszanym Słowem Jezusa (przekazanym prawdopodobnie przez innych ludzi). Samo spotkanie musiało być czymś niewyobrażalnym w ich doświadczeniu. Oto ten, o którym słyszeli tak wiele przychodzi i wzywa ich do pójścia za Nim. Co spowodowało radykalną postawę rybaków? To właśnie jest ten moment, jednym słowem – FASCYNACJA. Oni byli zafascynowani osobą Jezusa, Jego nauką, sposobem przemawiania, spojrzenia na nich, ich życie. Zapewne nie zrozumieli, co znaczy „łowić ludzi”, ale podjęli decyzję odkrycia czegoś nowego, do czego zostali wezwani. Poczuli się wyróżnieni, docenieni, potrzebni. Więc odpowiedź jest tak prosta i zrozumiała. Teraz możemy postawić trochę inne pytanie, ale nie mniej ważne. Jak wygląda moja fascynacja Jezusem, czy w ogóle miała ona miejsce?

W tym dniu skupienia zastanawialiśmy się jak w ogóle wzbudzić w sobie to uczucie fascynacji? Bez wsłuchania się w Słowo Jezusa, bez śledzenia Jego postępowania, zachowania nie można się Nim zafascynować. Posłużyć tu nam może obraz z życia ludzi zakochanych. Bez poznania się i odkrywania w rozmowie i obserwacji nie ma mowy o jakimś głębszym uczuciu, albo przynajmniej o fascynacji. Jak widzimy jest to powiązany proces. Wymaga on naszego osobistego zaangażowania. Jest nam potrzebny, aby w pełni zakochać się w Jezusie, aby przylgnąć do Niego, zapatrzyć się w Niego. Ten dzień niesie ze sobą niesamowite przesłanie: bez wysiłku nasze życie stanie się ciężarem często nie do udźwignięcia przez nas samych i innych ludzi, których możemy naszym ciężarem niewiedzy i bezduszności przygnieść. Nie to jest rolą chrześcijanina, a zwłaszcza kapłana! Czeka nas wielka praca!
|